Miasto muzeum, mimo iż częściowo nadal jest zamieszkiwane. Jest to moje ulubione miejsce w Albanii, mimo iż nie ma bezpośredniego kontaktu z morzem (zwykle te wybieram). Tamtejsza niespotykana architektura nadaje specyficznego klimatu miastu. Będąc tam, miałam poczucie, że jestem w wyjątkowym miejscu. Czułam spokój, popadałam w zadumę
Miasto podzielone jest na starą i nową część, już nie tak ładną (ostatnie zdj).
Pewnie chcecie wiedzieć, dlaczego to miejsce jest zwane miastem tysiąca okien.
Ze względu na swoje charakterystycznie usytuowane na stoku wzgórza. Aby mogły zmieścić się na nim urocze piętrowe, białe domy z drewnianymi, ciemnobrązowymi oknami, musiały one zostać rozłożone schodkowo. Dzięki temu patrząc na starą część miasta z mostu na rzece Osum, widzi się niezliczoną ilość okien.
Polecam nastawić się na wymagający spacer pod górę, do ruin zamku. Po drodze ujrzycie piękne średniowieczne budynki, a z najwyższego punktu zobaczycie panoramę nowego miasta. Wszystko zwiedzicie w kilka godzin, jednak polecam zostać tam na noc lub dwie. Większość miejsc noclegowych jest zachowana w klimacie starego miasta. Warto wybrać takie, które posiada taras na dachu. To pozwoli nam zobaczyć miasto nocą, które wygląda jeszcze bardziej magicznie, a rano zjeść śniadanie podziwiając panoramę Wszystko za naprawdę bardzo przyzwoitą cenę
Miejscowość jest jeszcze mało znana przez turystów, a mimo to już znalazła się na liście światowego dziedzictwa UNESCO






