MEKSYK — PODSUMOWANIE TRASY (logistyka)

Niedawno wróciliśmy z Meksyku i mam w sobie jeszcze wiele żywych emocji z podróży.

Dużo chciałabym Wam przekazać, podzielić się z Wami zdobytą wiedzą, ale sama siebie muszę powstrzymywać jest tego naprawdę dużo, nie wszystko naraz.

Dziś skupiam się na trasie.

Zrobiliśmy -dniową objazdówkę samochodem po Meksyku. Ponad trzy tygodnie, niby dużo, a jednak za mało, aby zwiedzić, chociażby połowę kraju. Ma on wiele do zaoferowania. Miejsca, które odwiedziliśmy, bardzo się od siebie różniły, miały swoją specyfikę, odrębny klimat.

A były to:

Cancun

Holbox

Chichen Itza

Izamal

Meridę

Celestun

Campeche

Palenque

San Cristobal

Bacalar

Mahahual

Tulum

Akumal

Xpu-Ha

Playa Del Carmen

Isla Mujeres

Cholula

Puebla

Taxco

Tepoztlan

Teotihuacan

Otumba

Mexico City

+ po drodze wiele mniejszych i większych wiosek, których nie jestem w stanie wymienić.

W każdym z tych miejsc spędziliśmy od kilku godzin do maksymalnie 3 nocy.

Loty kupiliśmy sami, Lufthansą przez Frankfurt. Wtedy był wymagany jedynie szybki test antygenowy na powrót. W tym czasie był “boom” na Meksyk a nam zależało na konkretnej dacie, także nie było “super ofert”. Lecieliśmy z Warszawy do Mexico City. Dokupiliśmy loty wewnętrzne do Cancun (i z powrotem, tak jest zawsze korzystniej).

Zdecydowaliśmy się na zrobienie dwóch pętli samochodami (możecie je zobaczyć na załączonych zdj.):

Jukatan – Campeche – Chiapas – Quintana Roo (podzielone na dwa zdj. ponieważ przekroczyliśmy maksymalną ilość przytankó w google maps)

Mexico City – Puebla – Guerreo

Między trasami wzięliśmy wspomniany powrotny lot wewnętrzny z Cancun do Mexico City.

Tym sposobem zaoszczędziliśmy parę groszy. Loty z innym miejscem wylotu niż przylotu są droższe. Tak samo, jak wynajem samochodu, jeśli chcecie go oddać w innym miejscu, niż wypożyczyliście.

Co bym zmieniła

Jakbym mogła, to przedłużyłabym wyjazd o kilka dni i wzięła kolejny lot wewnętrzny np. do Chihuahuy, aby zobaczyć bardziej pustynny krajobraz Meksyku. Tereny, które zwiedzieliśmy, okazały się bardzo zielone! Szczególnie w pierwszym etapie podróży. Okazałe kaktusy zobaczyliśmy dopiero w Teotihuacán i właśnie je widzicie na zdjęciu przypiętym do tego posta

Spędziłabym mniej czasu w Playa del Carmen. Jest tam zbyt tłoczno i naprawdę gdziekolwiek indziej w Meksyku jest fajniej.

Które miejsca mnie zachwyciły

Holbox, Izamal, Mahahual, Palenque, Puebla. DlaczegoO tym między innymi będę pisać w przyszłych postach

 

Chętnie pomogę Wam zaplanować wyprawę marzeń, bo po prostu uwielbiam to robić! Potrafię całymi dniami zahipnotyzowana poszukiwać ciekawych informacji o kierunkach wartych eksploracji. Wyszukiwanie magicznych miejsc, noclegów, ukrytych atrakcji to mój żywioł.

Jestem miłośniczką podróżowania, ale również zdrowego stylu życia! Z powodzeniem łączę te pasje ze sobą. Jestem zwolenniczką aktywnego zwiedzania, sportu oraz z przyjemnością testuję zagraniczną kuchnię.

Skontaktuj się ze mną!